Zielono na głowie. Sześć prawd na temat zielonej farby do włosów

Ekstrawaganckie odcienie fioletu, głęboki błękit czy wściekłe róże na włosach nikogo już nie dziwią. Fryzury w szalonych kolorach stają się normą i nie są już zarezerwowane dla zbuntowanych nastolatek. Coraz modniejszy staje się też kolor morza, trawy lub butelek. Zielona farba do włosów pojawia się w ofercie wielu producentów farb i szamponów do koloryzacji włosów.

Oryginalne pasemka, szałowe końcówki, a może cała głowa? Jeżeli poszukujesz zmiany i nie boisz się odważnych rozwiązań, a twój szef nie wyleje cię z pracy, gdy ufarbujesz włosy na zielono, czytaj dalej. Zielona farba do włosów może zaskoczyć, także jeżeli jesteś konserwatystką w kwestii fryzur i na co dzień nosisz klasyczne cięcia. Jak ją wybrać? Podpowiadamy:

1. Styl od czubka głowy aż po buty
Decydując się na zmianę w wyglądzie musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Nawet jeżeli marzysz o odważnych kolorach na swojej głowie, przemyśl na ile taki pomysł zgrywa się z twoim charakterem oraz stylem noszonych na co dzień ubrań. Ogolona połowa głowy czy szalone asymetrie w odważnej kolorystyce raczej nie zgrają się z klasyczną garsonką i czarnymi czółenkami. Decydując się na taką fryzurę, zanim na twojej głowie pojawi się zielona farba do włosów, warto albo nieco stonować fryzurę, albo zrobić rewolucję w szafie. Jeżeli lubisz oryginalne ujęcie klasyki, a nudne proste ciuchy ukwiecasz dziwną broszką lub fikuśnym obuwiem – żaden problem. Jednak jeżeli na co dzień nosisz uniform, chociażby z powodów zawodowych, szaleństwo choćby we włosach, przynajmniej w pełnej wersji odpada.

2. Mniej znaczy więcej
Ale prosta i klasyczna garderoba nie musi oznaczać rezygnacji z modnej fryzury. Wystarczy tylko do sprawy podejść trochę ostrożniej. Jeżeli nocami śni ci się zielona farba do włosów i nie możesz przestać myśleć o szałowej stylizacji, pomyśl o dostępnych dla ciebie środkach. Dobrym rozwiązaniem może okazać się połowiczna metoda, czyli ufarbowanie na zielono jedynie części włosów. Grzywka w odcieniu butelkowej zieleni, czy jak źdźbła traw wplecione w kok lub warkocz zielone kosmyki mogą robić większe wrażenie niż cała głowa utrzymana w jednej tonacji. Delikatnie muśnięte głębokim odcieniem zielonego końcówki nie tracą na powadze i nie czynią naszej fryzury młodzieżową czy niepoważną. Zapytaj swojego fryzjera, on na pewno znajdzie dobre rozwiązanie i pasujący dla ciebie styl. Kto jak fryzjer zna cię lepiej?

3. Szaleństwo jednej nocy, czyli kolor do pierwszego płukania.
Jeżeli nie masz pewności czy zielona farba do włosów pasuje do ciebie, warto na początek skorzystać z farb zmywalnych, nienadających naszym włosom trwałego koloru. Na rynku dostępna jest szeroka oferta produktów pozwalających nadać nowy odcień naszym włosom jedynie do czasu pierwszego mycia. To świetny sposób na to, aby sprawdzić, czy zaprzyjaźnimy się z nowym odcieniem i czy będzie nam w nim do twarzy. Dostępne są farby w sprayu, które pryskamy na wybrany kosmyk. Przypominając nieco makijaż na włosach (zresztą słowo „make up” pojawia się w jednej z wiodących marek, które lansują jednorazowe produkty tego typu). Zielona farba do włosów różnie reaguje z różnymi kolorami, dlatego warto eksperymentować na początek bez trwałych rezultatów, by nie musieć po pierwszym razie poddawać się uciążliwej dekoloryzacji.

4. Zielony niejedno ma imię
Pamiętaj także, że końcowy efekt, jaki osiągniesz na swojej głowie uzależniony jest od naturalnego koloru twoich włosów. W przeciwieństwie do farb w odcieniach różu, czerwieni lub fioletów, zielona farba do włosów sprawdza się także na ciemniejszych włosach. Jej efekt często wychodzi ciekawie na średnim brązie, a głęboka butelkowa barwa osiągalna jest na mocno ciemnych włosach. Jeżeli zatem marzysz o stonowanych odcieniach bez wściekłych efektów – to idealne rozwiązanie właśnie dla ciebie.

5. Kolor nietrwały do dziesięciu myć
Oprócz jednodniowych sprayów i lakierów z barwnikiem, w drogeryjnej ofercie dostępne są także farby koloryzujące, których działanie nie jest długotrwałe. Kolor wypłukuje się podczas kolejnych myć głowy, spierając się i blaknąc aż do całkowitego zaniknięcia na naszych włosach. Niestety w większości tego typu produktów, bez względu na markę pojawia się jeden problem. O ile kolor wychodzi na włosach naturalnych w różnej tonacji, to osiągnięcie odpowiedniej barwy w przypadku włosów farbowanych jest loterią. U jednych użytkowniczek farba zabarwia włosy bez problemu, podczas gdy inne, mimo intensywnych prób koloryzacji nie osiągają zamierzonego efektu, a zielona farba do włosów na ich kosmykach jest ledwo niewidoczna, a w skrajnych przypadkach nie ma jej wcale. Na podobne problemy skarżą się także użytkowniczki o siwych włosach. Głęboka, butelkowa barwa na ich włosach mieni się wściekłą barwą młodej trawy lub nie pozostawia żadnego efektu. Dlatego dobór farby w takich przypadkach odbywa się metodą prób i błędów. Nie należy się zrażać, tylko szukać odpowiedniego produktu pośród szerokiej gamy dostępnej na sklepowych półkach.

6. Na kłopoty fryzjer
Jeżeli więc twoje włosy są po wielu farbowaniach albo noszą lekkie ślady siwizny – nie ryzykuj i zaufaj swojemu fryzjerowi. Trudne w obsłudze włosy najlepiej sprawdzą się w rękach profesjonalisty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here